Nic nie rób – po prostu kręć loka!

19
Aleksandra Rowicka
Lipca, 2019

Najbardziej popularne pozycje & Strony

Czytasz każdy z 500 maili, które dostajesz dziennie? Mam nadzieję, że nie! Jeśli tak, to może zastanów się czy warto.

Zamiast tego po prostu nic nie rób. Oto dlaczego.

Najpierw pozwól mi podzielić się praktycznym szczegółem na temat poczty elektronicznej (mam nadzieję, że mój szef tego nieczyta!). Jeśli coś jest naprawdę bardzo ważne, otrzymasz przypomnienie. A w ostateczności, ktoś do Ciebie po prostu, po ludzku zadzwoni (do mojego szefa: czytam wszystkie twoje e-maile).

Myślę, że wielu z nas nie powinno być odpowiadającymi na maile robotami, ponieważ nie płaci się nam za ilość napisaych słów.

Kiedy ktoś jest bardzo zajęty, często mówimy „Biega jak szalona”. W takich przypadkach mamy na myśli „szalona” w kontekście psychiatrycznym. Rzeczywiście, kręcenie loka, w sensie nic nierobienia, może być dobre dla naszego zdrowia psychicznego. Autor znakomitego artykułu, który był dla mnie inspiracją, porównał bycie obsesyjnie zajętym z obżeraniem się fast foodami. Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, informuję, że fast food jest niezdrowy.

Następnym razem, gdy zaczniesz biegać jak szalona, zatrzymaj się na chwilę i zrób coś zupełnie innego. Na przykład usiądź, pokręć loka i pomyśl o swoim idealnym dniu za 10 lat. Napisałam o tym tutaj. Oddeleguj ciężką pracę do swojego mózgu, a on samodzielnie wyprodukuje wspaniałe pomysły w ciągu kilku godzin.

Uśmiech w tylnym lusterku

Jutro, w Nowy Rok, będziemy snuć plany na przyszłość. Tradycji stanie się zadość i zapadną noworoczne postanowienia. Przed wciśnięciem gazu i ambitnym wpędzeniem w nowy rok, proponuję spojrzeć w tylne lusterko.

Skrzypiące zawiasy

Jak jestem w Polsce to po podkręcam pojecie „siedzieć w domu” do pełnych obrotów. A to oznacza, pisanie, czytanie, oglądanie seriali, siedzenie przy kominku i głaskanie kota, lub babski wieczór z sąsiadkami.

Nokturn w Muzeum Tramwajów

Było już dobrze po zmroku i już dopadł mnie duch Halloween. W takim nastroju, odwiedziłam Muzeum Tramwajów w Brukseli.

%d bloggers like this: