Jak być szczęśliwym – 37,6 milionów sposobów

23

Aleksandra Rowicka
lipca, 2019

Najbardziej popularne pozycje & Strony

„Jak być szczęśliwym” – po wpisaniu tego hasła wyszukiwarka zwraca 37,6 miliona wyników w 0,46 sekundy (w języku polskim). Przy takim ogromie wiedzy, i to dostepnej w mgnieniu oka, wszyscy powinni być szczęśliwi. Czyż nie?

A jednak, wiele z nas nadal szuka rozwiązania.

Post jest częścią cylu „Przystanek Idylla” – czytaj więcej

Przyjżyjmy się teraz pięciu pierwszym wynikom wyszukania po wpisaniu do Google zapytania „jak być szczęśliwym”:

1. Z www.poradnikzdrowie.pl

„19 kroków do szczęścia”

Oprócz banałów z katergorii: „nigdy nie myśl źle”, mamy tutaj porady typu „poznaj siebie”, „bądź otwarty, nie unikaj zmian”, i temu podobne.

Problem w tym, że wiele osób nie zna samych siebie i nie wie jak poznać. W dodatku, jestem pewna, że jest bardzo wiele ludzi, którzy nie lubią zmian, a zmuszanie
się do bycia przebojowym wbrew naturze, zakończy się niepowodzeniem.

Swoją drogą to dlaczego w tytule jest 19 kroków a nie 20? Czy w dzisiejszych czasach liczby niezaokrąglone mają większą oglądalność? Muszę to przemyśleć, a teraz ograniczę się do 5 przykładów – żeby nie było za długo.

2. Z businessinsider.com.pl

„Jak być szczęśliwszym? Oto 9 spraw, o które warto dbać”

Streszczę to tak: miej zaufanych przyjaciół, miej wolny czas, ćwicz, oszczędzaj.

Jeżeli chodzi o zaufanych przyjaciół, to przecież nie ma nic prostszego na świecie, prawda? Poznajesz kogoś i bach! Masz super przyjaciela. Tak, jestem sarkastyczna. Czyli według autorów, jesteśmy uzależnieni od innych osób. Nie masz przyjaciela, jesteś zgubiona!

Ale, jak będziesz ćwiczyć i mieć pieniądze, to jakoś to będzie.

I znowu jest 9 a nie 10. Coś musi być na rzeczy.

3. Z wyborcza.pl

Ten artukuł polecam. Jest tu wytłumaczenie co to jest psychologia pozytywna, oraz jak osiąganie wyzwań dobrze na nas wpływa. Potem mamy kilka banałów: postępuj życzliwie, otwórz się, przebacz.

Cały problem polega na tym, że większość z nas nie wie, jaki cel sobie postawić! Jakie wyzwania podjąć. W dodatku łatwiej powiedzieć niż zrobić. Zgadzamy się z pomysłem, tylko jak się to tego zabrać? Potrzebna jest konkretna, praktyczna metoda.

Na przykład: nauka gry na gitarze (pianinie, flecie, organkach, innych przedmiotach wydających hałas) – ale czy napewno? Po co? Żeby pochwalić się rodzicom, dziewczynie, mężowi, kolegom w pracy, na imprezie? Jeżeli wybór nie wynika z Twojej własnej wizji szczęścia, nie wróżę sukcesu. Albo się nie nauczysz, albo mimo wysiłku, poczucia szczęścia zabraknie.

4. Z michalpasterski.pl

Początek bardzo dobrze się zapowiadał, sens wypowiedzi był taki, że szczęście to kwestia idywidualna. Jednak autor poddał się i przeszedł do dobrze znanych banałów: wysypiaj się, nie denerwuj, myśl pozytywnie, itd.

5. Z lelum.pl

„20 sprawdzonych sposobów”

Ten artykuł też warto przeczytać. Jest tam dużo stwierdzeń na temat tego, że najpierw trzeba poznać siebie. Podobał mi się fragment o tym, że osiąganie szczęścia jest procesem długotrwałym i wynikającym z samopoznania. Potem mamy kilka już dobrze znanych rad typu: bądź optymistą, nie rozpamiętuj przeszłości, zdrowo się odżywiaj, itd.

I jest 20 – nie 19, nie 17, ale stare, dobre, okrągłe 20.

Co z tego wynika?

Trochę pokrytykowałam, a teraz trzeba stawić czoło wyzwaniu i zmierzyć się z najtrudniejszym.  Łatwo jest oceniać innych, ale zaproponować coś konstruktywnego jest już wyzwaniem.

Kręcąc loka myślę, że jest metoda dzięki której poznasz siebie i dowiesz się, co da szczęście Tobie – z akcentem na „Tobie„. Chodzi o to, żeby sprawdzić, czy cel do którego dążysz jest Twój, a nie narzucony przez inne osoby, które mają wobec Ciebie stereotypowe oczekiwania.

Metoda jest potrzebna, bo jednak trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, bez czekania aż któregoś dnia nagle cię olśni indywidualna wizja szczęścia. Warto tej wizji poszukać, a potem krok po kroku, dotrzeć do celu.

Warto też zastanowić się nad kilkoma stereotypami – na przykład stwierdzeniu, że w dzisiejszych czasach ma się nieograniczone możliwości. Niezupełnie.

Oczywiście, że po drodze, trzeba dbać o swoje zdrowie i finanse. Jeżeli zaniedbasz siebie, jest ryzyko, że szczęściem będziesz cieszyć się krócej niż zamierzałaś. Problemy finansowe też bardzo zagęszczają atmosferę, więc lepiej ich unikać. Jednak na blogu Kręcąc Loka, nie będę pisać o zdrowej żywności, czy o zarządzaniu budżetem domowym.

Kręcąc loka piszę o szczęściu inaczej. O konkretym sposobie, jak poprawić życie dzięki zrozumieniu siebie, innych osób i otoczenia. Piszę o sprawach oczywistych, na przykład „bądź optymistą”, jednak dorzucam kilka zdań o tym, co zrobić kiedy twój umysł buntuje się i pomimo przekonywań nadal podsuwa negatywne scenariusze. Trzeba się będzie ze swoją własną naturą dogadać i wypracować kompromis.

 

„Jak być szczęśliwym” – po wpisaniu tego hasła wyszukiwarka zwraca 37,6 miliona wyników w 0,46 sekundy (w języku polskim). Przy takim ogromie wiedzy, i to dostepnej w mgnieniu oka, wszyscy powinni być szczęśliwi. Czyż nie?

A jednak, wiele z nas nadal szuka rozwiązania.

5 pierwszych wyników

Przyjżyjmy się teraz pięciu pierwszym wynikom wyszukania po wpisaniu do Google zapytania „jak być szczęśliwym”:

1. Z www.poradnikzdrowie.pl

„19 kroków do szczęścia”

Oprócz banałów z katergorii: „nigdy nie myśl źle”, mamy tutaj porady typu „poznaj siebie”, „bądź otwarty, nie unikaj zmian”, i temu podobne.

Problem w tym, że wiele osób nie zna samych siebie i nie wie jak poznać. W dodatku, jestem pewna, że jest bardzo wiele ludzi, którzy nie lubią zmian, a zmuszanie
się do bycia przebojowym wbrew naturze, zakończy się niepowodzeniem.

Swoją drogą to dlaczego w tytule jest 19 kroków a nie 20? Czy w dzisiejszych czasach liczby niezaokrąglone mają większą oglądalność? Muszę to przemyśleć, a teraz ograniczę się do 5 przykładów – żeby nie było za długo.

2. Z businessinsider.com.pl

„Jak być szczęśliwszym? Oto 9 spraw, o które warto dbać”

Streszczę to tak: miej zaufanych przyjaciół, miej wolny czas, ćwicz, oszczędzaj.

Jeżeli chodzi o zaufanych przyjaciół, to przecież nie ma nic prostszego na świecie, prawda? Poznajesz kogoś i bach! Masz super przyjaciela. Tak, jestem sarkastyczna. Czyli według autorów, jesteśmy uzależnieni od innych osób. Nie masz przyjaciela, jesteś zgubiona!

Ale, jak będziesz ćwiczyć i mieć pieniądze, to jakoś to będzie.

I znowu jest 9 a nie 10. Coś musi być na rzeczy.

3. Z wyborcza.pl

Ten artukuł polecam. Jest tu wytłumaczenie co to jest psychologia pozytywna, oraz jak osiąganie wyzwań dobrze na nas wpływa. Potem mamy kilka banałów: postępuj życzliwie, otwórz się, przebacz.

Cały problem polega na tym, że większość z nas nie wie, jaki cel sobie postawić! Jakie wyzwania podjąć. W dodatku łatwiej powiedzieć niż zrobić. Zgadzamy się z pomysłem, tylko jak się to tego zabrać? Potrzebna jest konkretna, praktyczna metoda.

Na przykład: nauka gry na gitarze (pianinie, flecie, organkach, innych przedmiotach wydających hałas) – ale czy napewno? Po co? Żeby pochwalić się rodzicom, dziewczynie, mężowi, kolegom w pracy, na imprezie? Jeżeli wybór nie wynika z Twojej własnej wizji szczęścia, nie wróżę sukcesu. Albo się nie nauczysz, albo mimo wysiłku, poczucia szczęścia zabraknie.

4. Z michalpasterski.pl

Początek bardzo dobrze się zapowiadał, sens wypowiedzi był taki, że szczęście to kwestia idywidualna. Jednak autor poddał się i przeszedł do dobrze znanych banałów: wysypiaj się, nie denerwuj, myśl pozytywnie, itd.

5. Z lelum.pl

„20 sprawdzonych sposobów”

Ten artykuł też warto przeczytać. Jest tam dużo stwierdzeń na temat tego, że najpierw trzeba poznać siebie. Podobał mi się fragment o tym, że osiąganie szczęścia jest procesem długotrwałym i wynikającym z samopoznania. Potem mamy kilka już dobrze znanych rad typu: bądź optymistą, nie rozpamiętuj przeszłości, zdrowo się odżywiaj, itd.

I jest 20 – nie 19, nie 17, ale stare, dobre, okrągłe 20.

Co z tego wynika?

Trochę pokrytykowałam, a teraz trzeba stawić czoło wyzwaniu i zmierzyć się z najtrudniejszym.  Łatwo jest oceniać innych, ale zaproponować coś konstruktywnego jest już wyzwaniem.

Kręcąc loka myślę, że jest metoda dzięki której poznasz siebie i dowiesz się, co da szczęście Tobie – z akcentem na „Tobie„. Chodzi o to, żeby sprawdzić, czy cel do którego dążysz jest Twój, a nie narzucony przez inne osoby, które mają wobec Ciebie stereotypowe oczekiwania.

Metoda jest potrzebna, bo jednak trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, bez czekania aż któregoś dnia nagle cię olśni indywidualna wizja szczęścia. Warto tej wizji poszukać, a potem krok po kroku, dotrzeć do celu.

Warto też zastanowić się nad kilkoma stereotypami – na przykład stwierdzeniu, że w dzisiejszych czasach ma się nieograniczone możliwości. Niezupełnie.

Oczywiście, że po drodze, trzeba dbać o swoje zdrowie i finanse. Jeżeli zaniedbasz siebie, jest ryzyko, że szczęściem będziesz cieszyć się krócej niż zamierzałaś. Problemy finansowe też bardzo zagęszczają atmosferę, więc lepiej ich unikać. Jednak na blogu Kręcąc Loka, nie będę pisać o zdrowej żywności, czy o zarządzaniu budżetem domowym.

Kręcąc loka piszę o szczęściu inaczej. O konkretym sposobie, jak poprawić życie dzięki zrozumieniu siebie, innych osób i otoczenia. Piszę o sprawach oczywistych, na przykład „bądź optymistą”, jednak dorzucam kilka zdań o tym, co zrobić kiedy twój umysł buntuje się i pomimo przekonywań nadal podsuwa negatywne scenariusze. Trzeba się będzie ze swoją własną naturą dogadać i wypracować kompromis.

Zaczynamy od poszukania długoteminowej wizji – czytaj o tym tutaj.

Bądź na okładce posta!

Wyślij do mnie swoje zdjęcie jak kręcisz loka i bądź na okładce posta!
%d bloggers like this: