single tasking kręcąc loka aleksandra rowicka

Jednozadaniowość – i ironia czytania on-line

Zaciekawił mnie temat single-taskingu, jednozadaniowości, czyli umiejętności skupienia się na jednej konkretnej rzeczy do zrobienia. Zaczęłam czytać artykuł na ten temat. Po minucie czy dwóch, byłam już skupiona tylko na czytaniu, a tu nagle w rogu ekranu wyskakuje mi okienko z pytaniem czy nie mam ochoty ściągnąć sobie darmowego e-booka o zarządzaniu czasem. Jednozadaniowość legła w gruzach, gdyż chcąc nie chcąc musiałam przerwac czytanie, chociażby po to, żeby nacisnąć krzyżyk. Ironia losu.

Jednak jednozadaniowość to koncepcja bardzo dobra i rzeczywiście działa. Małymi krokami, można osiągnąć całkiem dobre rezultaty. Zaczęłam od wyłączenia dźwięków powiadomień w telefonie. Teraz zwracam uwagę na to, ile razy przerywam coś po to, aby odruchowo spojrzeć co się tam nowego pojawiło. To jest oczywiście uzależnienie od nowych informacji i jak z każdego nałogu, można z tego wyjść.

Gdzieś wpadły mi w oczy statystki, że 40% naszego produktywnego czasu marnuje się tylko na przeskakiwanie z jednego zadania na drugie. Cóż, jak to zwykle bywa ze statystykami z Internetu, mam wątpliwości co do ich wiarygodności. Jednak nawet gdyby byłoby to 30%, a nawet 15%, to wciąż strata czasu.

U mnie na blogu wyskakujących okienek nie ma. Jak komuś podoba się mój blog to przecież wiadomo co robić – włączyć powiadomienia o nowych postach w swoich ulubionych mediach społecznościowych i wpaść do mnie w przerwie na kawę!

3 comments

  1. Marnowanie swojego cennego czasu jest powszechnym problemem. Nie raz mam tak jak kładę się do łóźka to rozmyślam nad niem czy wszystko co w nim zrobiłam jest okej, czy coś jeszcze mogłabym zrobić? Taki e-book fajna sprawa a wyciszanie powiadomień w telefonie ciekawa sprawa

    • Bardzo podoba mi się tematyka. Jednak to co odrazu przykuło moją uwagę, to przejrzystość bloga. Niby mały szczegół, ale bardzo cieszy oko i wpływa na to jak się czyta post. :))

Dodaj komentarz